Biznesmen z Biłgoraja został skazany na 26 lat pozbawienia wolności. Wiesław H. zapowiedział apelację

2026-01-20 14:13

Sąd Okręgowy w Zamościu wymierzył 59-latkowi łączną karę za zabójstwo byłej żony i sprowadzenie bezpośredniego niebezpieczeństwa katastrofy budynku. Oskarżony ma zapłacić też po 100 tysięcy złotych zadośćuczynienia dla czworga najbliższych Anny H.

Według Sądu, zebrane dowody wskazują na to, że oskarżony jest sprawcą obu zarzucanych mu czynów.

-  Nie budzi żadnej wątpliwości, że innego sprawcy tam nie było (…) Dowody wskazują w sposób oczywisty, że oskarżony jest sprawcą obu zarzucanych mu czynów. Oskarżony się nie przyznawał na rozprawie, ale we wcześniejszych zeznaniach temu sprawstwu w istocie nie zaprzeczył. Motywem prawdopodobnie były rozliczenia majątkowe czy też zazdrość o byłego partnera byłej żony. Przyznanie się, skrucha, żal, tego nie ma w tej sprawie. Sąd tego nie słyszał. Sąd uznał, ze kara łączna 26 lat pozbawienia wolności będzie kara sprawiedliwą- informuje sędzia sądu okręgowego w Zamościu- Marek Mazur.

Porwali 19-latka z Bydgoszczy i się nad nim znęcali. Jest film z akcji policji

Sąd wyjaśniał też, że  nie  było podstaw do nadzwyczajnego złagodzenia kary, o co wnioskował obrońca Wiesława H. Sąd tłumaczył również, że „pomimo drastycznych okoliczności zdarzenia” nie można zakwalifikować tego czynu jako „szczególnie okrutny”.

Sąd przywołał też opinie psychiatrów i psychologa, z których wynikało, że w czasie popełnienia przestępstwa Wiesław H. był zdolny do rozumienia znaczenia czynów, ale miał znacznie ograniczoną zdolność kierowania swoim postępowaniem.

59-latek został oskarżony przez  Prokuraturę Okręgową w Zamościu  o zabicie byłej żony w lipcu 2024 roku w Biłgoraju. Według śledczych, mężczyzna  zadał swojej byłej żonie co najmniej 60 ciosów nożem, w okolice szyi, tułowia oraz kończy górnych i dolnych.  Co skutkowało krwotokiem zewnętrznym i wewnętrznym, a następnie  zgonem kobiety.

Śledczy  oskarżyli Wiesława H. również o to, że sprowadził  bezpośrednie niebezpieczeństwo zdarzenia w postaci: pożaru, zawalenia się budowli oraz eksplozji materiałów łatwopalnych, które zagrażało życiu lub zdrowiu wielu osób i mieniu w wielkich rozmiarach " w ten sposób, że Wiesław H. odkręcił zawór pieca gazowego znajdującego się w szafie wnękowej znajdującej się korytarzu wejściowym do budynku mieszkalno - usługowego przy ulicy Kościuszki w Biłgoraju, a także rozlał w pomieszczeniu piwnicznym wskazanego budynku substancję łatwopalną w postaci benzyny, co spowodowało niekontrolowane ulatnianie gazu ziemnego oraz powstanie atmosfery wybuchowej w wymienionym budynku i stwarzało realne zagrożenie eksplozji materiałów łatwopalnych lub pożaru i zawalenia całego budynku mieszkalno – usługowego."

Wiesław H. zakwestionował zeznania świadków i nie zgodził się z wyrokiem sądu oraz zapowiedział apelację.

Mężczyźnie został przedłużony areszt.

Wyrok nie jest prawomocny.

Zobacz też:

 Sprawa Bartłomieja B.