52. Rajd Miłośników Roztocza za nami. Wędrowcy zdobyli najwyższe wzniesienie

19 września rajdowicze wybrali się na Roztocze Środkowe. Pokonali pieszo 10 kilometrów. Przemierzyli piaszczyste i błotniste drogi. Byli też na Wapielnii

Dłonie osób robiących zdjęcia punktu osnowy geodezyjnej na szlaku. O Rajdzie Miłośników Roztocza czytaj w Eska Zamość.
Autor: Wioletta Sawa

W sobotę zamojscy przewodnicy PTTK zorganizowali 51. Rajd Miłośników Roztocza.  Trasa prowadziła przez rezerwat Zarośle, Ulów, Wzgórze Wapielnię aż do Łuszczacza.

AI nie zastąpi artystów, a wręcz im pomoże?

- Zobaczymy ciekawe tereny.  Trasa prowadzi przez najwyższe wzniesienie wzgórza Roztocza Środkowego-  Wapielnię położoną 386 m n.p.m. Trasa wymagająca, urozmaicona, trochę błotnista. Idziemy przez Rezerwat Zarośle, przez Ulów do Łuszczacza. Zobaczymy piękny stary las, stary drzewostan. Sosny i jodły.  Idziemy też śladami żołnierzy września 1939 roku ponieważ Bitwa Tomaszowska odbywała się na tym terenie.  Były potyczki z Niemcami.Te miejsca będziemy dzisiaj zwiedzać. Warto opowiadać o tych wydarzeniach i o historii, która rozgrywała się na tym terenie - mówił przed rajdem Janusz Kapecki, przewodnik PTTK, przodownik turystyki pieszej.

Uczestnicy rajdu nie tylko poznali historię, ale też roślinność. Dowiedzieli się wielu ciekawostek o czarnym bzie, dziurawcu czy dziewannie.  Po drodze piechurzy mieli okazję zobaczyć padalca. Jaszczurka wpełzła na piaszczysty trakt w najmniej spodziewanym momencie. Na szlaku były można było tez znaleźć grzyby. Wielu rajdowiczów zabrało je ze sobą. Były maślaki, borowiki i prawdziwki. Na mecie rajdu czekały konkursy dla dzieci, w tym rzucanie podkową, skakanie na skakance, czy konkurs krajoznawczy. Było też ognisko z kiełbaskami.  Po wszystkich atrakcjach piechurzy wrócili zadowoleni i dotlenieni do domów.

W rajdzie wzięło udział ponad 50 osób, w tym uczniowie okolicznych szkół oraz turyści indywidualni.

Zobacz też:

Naszą fotorelację z 52. Rajdu Miłośników Roztocza