Wszystkie flagi na budynkach gminnych zostały przepasane kirem.
- Chodzi o to, aby upamiętnić człowieka, który przyleciał 300 kilometrów. Było realne zagrożenie, że gmina Aleksandrów mogła ucierpieć. Zostawił rodzinę, leciał gasić las, naszą puszczę. W trudnych warunkach zrzucał wodę. Z racji tego , że sam byłem leśnikiem, wiem jakich poświęceń podejmują się piloci gaszący pożar. Podjąłem rozporządzenie, aby upamiętnić Andrzeja Gawrona, który ofiarność wykazał niesamowitą i ogień go pochłonął. Wszystkie flagi przewieszone są kirem. W gminie Aleksandrów trwa też zaduma, są rozmowy na ten temat. Upamiętniamy pilota, który oddał życie za lasy puszczańskie. Gasił pożar, który realnie nam zagrażał - mówi wójt gminy Aleksandrów Andrzej Borowiec.
Przypomnijmy, samolot gaśniczy dromader rozbił się w ubiegłym tygodniu(5.05).
Zginął doświadczony pilot 65-letni Andrzej Gawron.
Jutro (13.05) w Warszawie zaplanowano jego pogrzeb.