Pożar wybuchł po godzinie piątej 13 lutego. Kiedy strażacy dotarli na miejsce zastali duże zadymienie na klatce schodowej.
- Pożarem objęta była skrzynka elektryczna na klatce schodowej. Strażacy po ugaszeniu pożaru przystąpili do ewakuacji mieszkańców, łączenie prawie 40 osób. Jednocześnie przeprowadzono oddymianie klatki schodowej. W tym zdarzeniu poszkodowanych było 6 osób, w tym troje dzieci. Ratownicy przetransportowali osoby poszkodowane na badanie do szpitala. W końcowej fazie działań podstawiono autobus MZK dla ewakuowanych osób. Strażacy po sprawdzeniu wszystkich mieszkań i wykonaniu pomiarów wykluczyli występowanie tlenku węgla. W akcji zaangażowane były 3 pojazdy z jednostki ratowniczej, policja, pogotowie ratunkowe, pogotowie energetyczne i gazowe- informuje oficer prasowy zamojskich strażaków- mł. bryg. Marcin Żulewski.
Na miejscu pożaru obecny był prezydent Zamościa oraz zarządca budynku.
Mieszkańcy bloku wrócili już do domu. Mówili, że od wielu lat stan instalacji nie był sprawdzany, ani wymieniany. Dodawali, że podobna sytuacja jest też w pozostałych klatkach tego bloku.
Zajęto się wymianą skrzynki elektrycznej na nową. Prąd i ciepłą wodę mieszkańcy tej klatki mają mieć wieczorem.
Zobacz też:
Interwencje zamojskiej straży pożarnej w 2025 roku