Pomysł był spontaniczny.
- Napisaliśmy do jednego strażaka, który był na akcji chcieliśmy mu wysłać wodę i napoje izotoniczne i w ten sposób im pomóc, ale powiedzieli, że potrzebują jedzenia- mówi Łukasz Kasjan restaurator z Zamościa.
- Mamy miedzy innymi bigos, wodę, naleśniki nam Pani przywiozła. To oddolnie bardzo dobrze działa. Sam pomysł zrodził się z chęci pomocy. Wiemy, jak ciężko strażacy pracują, w jakich warunkach pracują- dodaje Wojtek Krasnopolski przedsiębiorca z Zamościa.
- Przyjechaliśmy, przewieźliśmy jedzenie i picie. Po pierwsze, tak należy. Po drugie, strażacy potrzebują pomocy. Oni nam pomagają, a my im- mówi Pani Agnieszka.
- Jest potrzeba, więc się zebrałyśmy, ugotowałyśmy leczo dla naszych dzielnych strażaków. Przekazałyśmy też sztućce jednorazowe. Wczoraj jeszcze robiłyśmy kanapki do godz.23.00. Mamy nadzieję, że jedzonko się przyda- mówi Aleksandra z Centrum Inicjatyw Błonie.
Do strażaków trafiło między innymi ponad 40 kg, bigosu, 20 kg, kiełbasy, 40 pizz, 100 cebularzy, 100 pierogów i ponad 50 rogalików oraz woda i napoje.
Pomoc popłynęła też m.in. z Biłgoraja, Zwierzyńca i Szczebrzeszyna.
Zobacz też:
Interwencje strażaków po przejściu wichury